POBUDKA: Co  spowodowało, że podjąłeś decyzję o przyjęciu funkcji Komendanta Zlotu XX-lecia ZHR i kiedy to nastąpiło?

hm. Artur Nowak: W maju br. zostałem poproszony przez Przewodniczącego, hm. Michała Butkiewicza o poprowadzenie tzw. grupy organizacyjno – kwatermistrzowskiej Zlotu XX-lecia  ZHR. W skład zespołu weszli przedstawiciele Naczelniczki i Naczelnika oraz kilku Okręgów. Efektem pracy zespołu było zarekomendowanie Naczelnictwu i Radzie Naczelnej jeszcze przed wakacjami dwóch miejsc, które po wcześniej przeprowadzonych zwiadach i wywiadach mogły stać się bazą zlotu: Pionki oraz Koronowo k. Bydgoszczy. Ostatecznie podjęto decyzję o organizacji zlotu na Kujawach. 

W połowie lipca odbyło się spotkanie grupy w Koronowie, gdzie dopracowano koncepcję organizacyjną zlotu. Wówczas, kiedy spacerowałem ścieżkami będącymi przyszłymi drogami komunikacyjnymi gniazd zlotowych i w wyobraźni zaczęły pojawiać się obrazy biegających harcerek i harcerzy, rozstawione namioty, radosny gwar podczas spotkań, gier, harców dojrzewałem do decyzji o przyjęciu funkcji komendanta zlotu. Nie ukrywam, że pomogło też wsparcie kilku osób.

Dlaczego tak późno zabrano się za zlot - czy nie obawiasz się, że to zaważy na podejściu ludzi do imprezy?

Wiedząc o tym, że czas gra póki co przeciwko nam staraliśmy się pracować dość intensywnie, tak aby podstawowe informacje o zlocie, założenia organizacyjne, wizja programu zlotu, sposób rekrutacji i zadania przedzlotowe były znane w środowiskach najpóźniej na przełomie września i października. 12 września rozesłano do środowisk list zapraszający do udziału w zlocie, następnie mianowano komendę zlotu oraz rozpoczęto rekrutację komendantek, komendantów i kwatermistrzów gniazd, 4 października odbyło się spotkanie informacyjne z członkami obu Głównych Kwater oraz komendantkami i komendantami chorągwi, na którym przedstawiono kompletną koncepcję organizacyjną a 24/25 października odbyło się spotkanie robocze z komendantami i kwatermistrzami gniazd, poświęcone koncepcji programowej połączone ze zwiadem terenu w Koronowie. W tym samym czasie drużynowi drogą pocztową otrzymali informatory zlotowe, a na początku listopada wystartował serwis internetowy Zlotu www.zlot.zhr.pl. Wydaje mi się, że na dzień dzisiejszy jesteśmy już mocno zaawansowani w przygotowaniach i tak samo zdeterminowani do pracy. Chciałem tutaj już teraz podziękować hm. Ani Dudzik, phm. Basi Brzewskiej i phm. Radkowi Podogrockienu za dotychczasową, bardzo dobrą współpracę przy organizacji przyszłorocznych urodzin ZHR.

 

Mam nadzieję i głęboko w to wierzę, że harcerki i harcerze podchwycą hasło „20 harców na XX-lecie ZHR” oraz pozytywnie i licznie podejdą do uczestnictwa w zlocie. Do dziś (15.11.2008) zgłosiło się 70 drużyn, tj. ponad 1 000 harcerek i harcerzy. To pozwala optymistycznie myśleć o podejściu ludzi do imprezy.

Za 2 tygodnie upływa termin zgłoszeń na zlot. Ilu uczestników w sumie przewidujesz na zlocie?

Szacując liczbę uczestników zlotu braliśmy pod uwagę frekwencję na Zlocie 10 – lecia ZHR w Lednicy oraz zlotów Organizacji Harcerek i Organizacji Harcerzy podczas obchodów 60 rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Porównując te dane oraz zbierając dane ze środowisk przewidujemy, że przez zlot przewinie się ok. 2 500 – 3 000 harcerek i harcerzy oraz zaproszonych gości.

Czy wiadomo już coś na temat programowej koncepcji zlotu? Czy mógłbyś uchylić rąbka tajemnicy jak spędzimy te kilka jubileuszowych dni pod Koronowem?  Czy  program zlotu  uwzględnia gromady zuchowe i kręgi harcerstwa starszego?

Koncepcja programowa zlotu zakłada przywoływanie tożsamości ZHR, próbę prezentacji naszego 20-letniego dorobku wypracowanego jako organizacja ogólnopolska ale i jako poszczególne środowiska, z nastawieniem na prezentację różnorodności w zakresie stosowania i realizacji form pracy harcerskiej. Przede wszystkim zaś zakładamy przeżycie przez każdego z uczestników kilku radosnych chwil – jak to na urodzinach bywa. To ma być prawdziwa przygoda!
Będzie więc dzień zwiadów historycznych, w trakcie których uczestnicy poznając bliższe i dalsze zakątki Kujaw i Pomorza będą przywoływać obrazy z historii Polski i naszego Związku. Przez cały zlot odbywać się będzie coś w stylu harcerskiego EXPO – codziennie każde gniazdo wystawi do prezentacji np. pionierkę obozową, elementy zdobnictwa, wyposażenie ratownicze, dorobek w zakresie służby innym, umundurowanie galowe i polowe, musztrę paradną, pokaz technik linowych, osiągnięcia w społecznościach lokalnych, itp. Zaplanowano także wędrówkę do wnętrza siebie, której podsumowaniem będzie wieczorne misterium. A jak świętowanie to i duże imprezy, w trakcie której zobaczą się wszyscy uczestnicy zlotu. Takimi będą zapewne igrzyska lekkoatletyczne ZHR rozegrane w Bydgoszczy oraz jarmark w Koronowie zakończony „tortem i fajerwerkami”. Przewidziano również jeden dzień na działania programowe dla obu organizacji, z nastawieniem na rywalizację i współdziałanie drużyn, gniazd oraz indywidualnych uczestników. Między wierszami odbywać się będą spotkania instruktorskie, konferencje, koncerty i inne występy artystyczne, wystawy.
Harcerze starsi mają na zlocie swoje gniazdo. Zuchenki nie będą uczestniczyć w zlocie, natomiast koncepcja męskiego wydziału zuchowego idzie w zorganizowanie kolonii najlepszych gromad w samym Koronowie z autonomicznym programem i uczestnictwem w elementach programowych zlotu.


Co będą robić na zlocie wędrowniczki i wędrownicy? Skoro będzie ich sporo w jednym miejscu, to może warto zostawić jakiś ślad po naszym Jubileuszu? Czy planowana jest jakaś realna i pożyteczna służba społeczna, którą mogliby podjąć przy tej okazji?

Program wędrowniczy jest w trakcie przygotowywania i odpowiadają za niego szefowie wydziałów obu GK. Na pewno przekażę im pomysł śladu po naszym Jubileuszu – oby to był jedyny i chwalebny ślad, który tam po nas zostanie, poza dobrym wrażeniem i wspomnieniami gospodarzy terenu.

Jak będziemy obozować? Czy drużyny będą budować swoje obozy, czy to będą obozy hufców, a może chorągwi. A może tak jak to było 2004r. będą dwa oddzielne zloty organizacji harcerek i harcerzy. W małych namiotach czy w dużych?

Struktura zlotu podzielona jest na gniazda chorągwi. Ze względów organizacyjnych gniazda z terenu jednego okręgu będą położone w miarę blisko siebie i będą obsługiwane przez wspólny dla danego okręgu zespół kwatermistrzowski. Uczestnicy będą zakwaterowani w namiotach 10 os. Ponieważ zlot jest stosunkowo krótki, skoncentrujemy się tym razem na pionierce i zdobnictwie podobozów – gniazd, zaś w namiotach będą tylko łóżka, materace i stelaże na plecaki.

Czy drużyny mają sobie same zapewnić namioty i podstawowe wyposażenie obozowe?

Tak, jednakże koordynacją całości wyposażenia gniazd chorągwi zawiaduje kwatermistrz z danego okręgu. To on będzie decydował o tym jaki sprzęt pojedzie, czym, z kim, kto go rozbije, jak, itp.

A co z kuchnią - catering czy służba w kuchni?

Ze względu na czas trwania zlotu a przez to nastawienie na przeżycie kilku fajnych chwil uczestnicząc aktywnie w formach programowych zdecydowaliśmy się na obsługę zlotu przez zewnętrzne firmy cateringowe. W gniazdach będzie stołówka oraz mini – kuchnia, umożliwiająca przygotowanie wrzątku. Służbę w kuchni pozostawmy do realizacji w trakcie przyszłorocznych obozów.

Czy wiadomo już ile będzie kosztował udział w zlocie?

Koszt udziału w zlocie wynosi 150,00 zł od uczestnika.

Czym kierowano się wybierając taki a nie inny termin zlotu? Wiadomo, że przytłaczająca ilość obozów organizowana jest w lipcu. To oznacza, że zdemolujemy rodzicom plany wakacyjne. Drużynowi muszą przekonać rodziców do wydłużenia harcerskich wakacji albo zaplanować wyjazdy na obóz dopiero na połowę lipca.

Obawiam się, że każdy termin wakacyjny nie byłby optymalny dla wszystkich. Prawdą jest, że obozujemy głównie w lipcu natomiast i tutaj rozstrzał jest ogromny i to z różnych względów: wyniki matur, rekrutacja na studia, urlopy komendantów obozów, itp. Dlatego właśnie początek sierpnia wydaje się optymalny: nie koliduje z obozami i pozwala spokojnie przeprowadzić później akcje szkoleniowe w chorągwiach. Rozpoczęcie tygodniowego zlotu  3 sierpnia to także ukłon w stronę harcerek i harcerzy z Mazowsza, którzy zapewne rozpoczną zlot udziałem w uroczystościach 65 rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Zresztą jest to także propozycja dla drużyn z całej Polski.

Co poradziłbyś drużynowemu, który nie wie czy wpleść zlot w końcówkę swojego obozu, czy też skończyć obóz wcześniej i po kilku dniach odpoczynku wybrać się na zlot?

Wszystko zależy od indywidualnej sytuacji drużyny, drużynowego i już teraz wiem, że przećwiczone będą oba warianty. Moja rada jest prosta – poukładajcie to tak aby na Zlocie być w pełni formy, sił i pozytywnego nastawienia!  

Dlaczego świętujemy sami dla siebie, w środku lasu a nie np. w stolicy lub innym dużym mieście - tak aby nasze urodziny mogły świętować z nami rodziny harcerzy i inni przyjaciele harcerstwa?

Przez pewien czas brano pod uwagę organizację zlotu w okolicach Warszawy jednak w momencie podejmowania decyzji było zbyt mało przesłanek, że jest to możliwe. Nie świętujemy sami dla siebie – na kluczowe elementy programowe zaprosimy oczywiście naszych przyjaciół z różnych kręgów, planuje się stworzenie w okolicach zlotu gniazda KPH. Koronowo to nie koniec świata, miejsce zlotu jest w pobliżu dużego miasta wojewódzkiego ma dogodny dojazd, można się tu dostać każdym środkiem transportu – nawet samolotem. Dla ambitnych podpowiadam, że na miejsce zlotu można również dopłynąć.

Kto i na jakich zasadach może jechać na zlot? Jeżeli drużyna się zgłosi i  wykona zadania to czy może być pewna zakwalifikowania? A może Komendanci Chorągwi będą prowadzić jakieś akcje programowe i kwalifikować drużyny na podstawie własnych zadań i innych kryteriów?

Zgodnie z informacją zawartą m.in. na stronie internetowej do udziału w zlocie kwalifikują się drużyny, harcerki i harcerze starsi oraz instruktorki i instruktorzy, którzy zgłoszą swój udział poprzez formularz rejestracyjny oraz wykonają zadania przedzlotowe. Relacje z wykonanych harców, wywiadów, opracowań będą na bieżąco umieszczane w serwisie internetowym zlotu.

Komendant Dolnośląskiej Chorągwi Harcerzy i Komendant Gniazda w jednej osobie zastrzegł sobie prawo do decyzji, które drużyny będą uczestniczyć w zlocie, a które nie. Czy nie jest to działanie sprzeczne z koncepcją rekrutacji na zlot?

Nie znam okoliczności tej sprawy i na pewno nie wynika ona z koncepcji rekrutacji na zlot w przypadku wypełnienia kryteriów. Zgodnie z ustaleniami z Koronowa do decyzji komendantów gniazd pozostawimy udział drużyn, które z uzasadnionych przyczyn nie zdążą wykonać wszystkich dwudziestu harców w zadanym terminie – sądzę, że to właśnie dotyczy takiej sytuacji. Natomiast nie zapominajmy, że komendant chorągwi jest zwierzchnikiem swoich drużynowych oraz instruktorów i nie zmienia tego fakt organizacji zlotu. Jednak znając komendanta dolnośląskich harcerzy wierzę w jego dobrą wolę.

Gdyś miał zachęcić przypadkowo spotkanego drużynowego do wzięcia udziału w Zlocie - co byś mu powiedział?

Hmm… Często przy ogniskach śpiewamy nastrojową piosenkę, której fragment brzmi tak: „Płyną nowe marzenia , ogień rozpala twarz… Pozostaną wspomnienia, któż zapomni je z nas…”.

Jeżeli chcesz, aby w Twoim sercu pozostało wiele niezapomnianych wspomnień, masz ochotę zaprezentować swoją drużynę i jej dorobek przed harcerkami i harcerzami z całej Polski, poznać nowych przyjaciół, podpatrzeć jak to się robi u innych i zaśpiewać „sto lat” na kilka tysięcy gardeł ku chwale i dobremu zdrowiu naszego ZHRu – wejdź jak najszybciej na www.zlot.zhr.pl, zgłoś Wasz udział. Bawcie się dobrze przy realizacji 20 harców na XX-lecie i przyjeżdżajcie do Koronowa!

Listopad 2008 r.
Z hm. Arturem Nowakiem rozmawiał hm. Jacek Garboliński